Samoloty pasażerskie, statki, pociągi, komunikacja miejska. Zabawne żarty i dowcipy o pasażerach. Pasażerowie taksówek, autobusów, itd.
Zatłoczony autobus
Do zatłoczonego autobusu wsiada facet. Gdy autobus ruszył z miejsca, a facet wyjął sobie oko i zaczął nim podrzucać: w górę, w dół, w górę, w dół…
– Co pan tak podrzuca tym okiem? – pyta stojący obok pasażer.
– Patrzę, czy przypadkiem nie ma gdzieś wolnego miejsca.
Statek pasażerski w nocy
Kobieta płynąca statkiem pasażerskim, zgłasza do kapitana statku pretensje:
– Zapłaciłam za pierwszą klasę dlatego, żeby nikt mi do kajuty nie właził, tymczasem w nocy zakradł się do mnie pierwszy oficer!
– Szanowna pani! Do pań podróżujących pierwszą klasą nie posyłam nigdy mechaników ani stewardów. Ci obsługują drugą klasę.
Arka Noego
Pasażer próbuje wcisnąć się do zatłoczonego autobusu.
– Czy znajdzie się jedno miejsce w tej arce Noego?
– Chodź pan, brakuje nam tylko osła!
Bomba w samolocie pasażerskim
Pasażer pyta stewardessę:
– Jakie jest prawdopodobieństwo, że na pokładzie samolotu znajduje się bomba?
– Jedna na milion. Ale jeśli pan chce być całkiem bezpieczny, zawsze proszę wozić jedną bombę ze sobą. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby na pokładzie samolotu były dwie bomby.
Piękna pasażerka statku
W czasie rejsu statkiem pasażerskim nieśmiały marynarz próbuje nawiązać rozmowę z piękną dziewczyną:
– Przepraszam, czy pani też płynie tym samym statkiem?…

Pytanie do kapitana statku
Zaniepokojona pani Fąfarowa płynąca statkiem pasażerskim, pyta kapitana:
– Czy takie statki jak ten, którym teraz płyniemy często idą na dno?
– Och, nie, tylko jeden raz. I wtedy najczęściej tam już pozostają.
Szybki taksówkarz
Taksówkarz jadąc ulicą, prowadzi samochód z dużą prędkością. W pewnej chwili pasażer nie wytrzymuje i krzyczy:
– Niech pan uważa! Mam siedmioro dzieci!
– I mnie pan mówi, żebym uważał?
Dowcipy o pasażerach statku
Notatki młodej damy z podróży statkiem przez ocean:
Poniedziałek. Przedstawiono mi kapitana statku.
Wtorek. Kapitan jest dla mnie bardzo miły.
Środa. Kapitan zaprosił mnie na spacer po pokładzie.
Czwartek. Kapitan zaprosił mnie na kolację do swojej kajuty.
Piątek. Kapitan zagroził, że zatopi statek, jeśli mu się nie oddam.
Sobota. Ufff! Uratowałam sześciuset pasażerów!
Przestraszony pasażer taksówki
Rozmawiają dwaj mieszkańcy szkockiego miasteczka:
– Słyszał pan o tym strasznym wypadku? Dwie taksówki zderzyły się na rynku i cała trzydziestka pasażerów odniosła poważne obrażenia!
– Tak, to okropne. Co by było, gdyby tego dnia taksówki były zatłoczone tak, jak zwykle?…
Dowcipy o pasażerach: (c) Podroze.Turystyka.pl
Zobacz też:
> Dowcipy o samolotach
> Dowcipy o wycieczkach

